- Mamo, masz dobry czy zły humor?
- Refleksyjny. O co chodzi, Łucz?
- Mogę dostać szampana?
- Jak to?
- Na Zieloną Szkołę. Takiego wiesz, dziecinnego.
- To będzie ciężkie. Może dam Ci kasę i kupisz sobie na miejscu.
- Nie. Sprawdzałam nasz hotel. To w jakimś lesie będzie. Tam nic nie ma…
Zielone Szkoły uważają za najważniejszy wyjazd w roku 🙂 Pod tym kątem kompletowana jest garderoba, a fuzje towarzyskie i intrygi kto z kim będzie mieszkał rozgrywają się niemalże od września. Jeszcze wczoraj dzwoniła do mnie jedna mama, dlaczego dziewczynki się już nie przyjaźnią i nie siedzą razem w autokarze. Mówię, że one są w takim wieku (bo to chodziło o Ł.), że te emocje są duże i NIE możemy się tym przejmować!
I z jedną i z drugą byłam na specjalnych zakupach przedwyjazdowych, ale i tak NAJWIĘKSZE emocji budziła walizka… Liliana dostała na urodziny wymarzoną, miętową z flamingiem i z napisem TROPICAL MOOD, lecz Łucja MUSIAŁA wziąć STARĄ 🙂 Był o to FOCH. Ustaliłyśmy jednak, że Łucja dostanie NOWĄ – będziemy szukać idealnej i na chwilę obecną ma to być walizka biała. Lub złota… Wolę białą, bo i ja czasem skorzystam 😉
Młodsza i starsza! Btw. kurtka Łuczy była MOJA, ale mi ją zabrano 😦 Lila ma przezroczysty plecak i widać w nim i legitymację i mokre chusteczki i jakieś żelki 🙂
























