Make it double

Kupiłam w zimie sukienkę Lucy. Różową, oversize, spadającą z ramion. On-line, ale na żywo okazała się super. I… traf chciał, że zajrzałam na stronę Mohito w marcu. Wyprzedaż wyprzedaży i wszystko po naście złotych! I patrzę, że wciąż są te sukienki, tylko większe rozmiary. No więc wzięłam dla siebie, tak żebym w końcu PO LATACH miała zestaw matka z córką 🙂 Chętnie bym Wam pokazała NAS obie, ale nie mam na weekend panny, więc musicie mi uwierzyć na słowo, że obie mamy takie same sukienki.

Dziś z Okazji Dnia Dziecka zabrałam dziadków na nocne azjatyckie jedzenie w wielkim food courcie pod gołym niebem. A ponieważ w takich miejscach, wszyscy są zawsze bardzo WOW, (NIE zdarza się tak jak na majówkę gdy wszyscy byli w rzeczach ubiegłorocznych) to i ja wykopałam coś extra… Czyli TĘ właśnie sukienkę 🙂

<><>

  • Powiedz mi jakiś komplement.
  • Masz białe zęby.
  • Wspaniałe. Jestem koniem. Postaraj się bardziej.
  • Nie masz halluksów. Większość kobiet w Twoim wieku ma.
  • „W Twoim wieku” to jest obrzydliwa konstrukcja. Ułatwię Ci… Co myślisz o mojej sukience?
  • Bo ja wiem… Nie jest za duża?
  • Ona taka właśnie ma być.
  • A dlaczego nie widać Ci ramion? Nie masz grubych.
  • Oooo, to prawie komplement 🙂

Trudna, trudna sprawa z tymi komplementami :))

Dodaj komentarz