Patrzałki



Jak widać na fotach wyżej w nowej fryzurze WIDAĆ mi czoło… 😉 Co za tym idzie wiosennym must have okazały się być okulary przeciwsłoneczne. Byle lutowy promień, a ja już ściągałam brwi i na czole pozostawały trzy poziome i dwie pionowe kreski :/ Ale przyznam się, że okularów za bardzo nigdy nie nosiłam, nie potrafię ich wybrać, nie widzę różnicy w swoim wyglądzie, tylko czuję, że zasłaniają mi twarz. Pomyślałam sobie, że, podejrzę co noszą inni i zaimportuję coś podobnego…A noszą ostatnio jedno… Więc jeśli NIE będą mi pasować  (w zestawach kolejnym razem), to przynajmniej będę na czasie :)) Voila!

Dodaj komentarz