- To od razu widać jak nasze dzieci mają coś nowego! To zupełnie inaczej wygląda!
- Mówisz o rajstopkach?
- Nie o bluzce z baletnicą. Pewnie powiesz, że miała ją w szafie od dawna…
- Właśnie nie. Wczoraj przechodziłam koło 5-10-15 i jej kupiłam.
Jak wszystkie osoby parające się branżą pedagogiczną mam letnią przerwę w przychodach. Lipiec jeszcze jakoś przeleci, ale sierpień i wrzesień do pierwszej wpłaty są tragiczne. W tym roku sytuacja się jeszcze dodatkowo skomplikowała, bo muszę się przekwalifikować. Co za tym idzie właściwie jedynym zakupem odzieżowym w tym okresie jest naście par rajstopek (foto :). Po pięć dla każdego. Bo zużywają, mechacą, przecierają i wyciągają. A nowe zawsze wygląda jak nowe, czego dowodem jest chociażby mój dialog z Carlosem wyżej.

Nie mam więc żadnej nowości, którą Wam mogę pokazać 🙂 Pokaże Wam więc dziewczyny. Chodzi o Lilly Rose. Mając dokładnie 3,5 roku przechodzi to samo co jej siostra w tym wieku. Sama komponuje zestawy nie stosując żadnych zasad, oprócz Ukochane. Jest jedna ulubiona bluzka, jest tiulowa spódniczka z zestawu dla motyli i ukochany t-shirt :)) Wiem, że to przejdzie, więc tym razem się nie stresuję! :))

