W krainie opasek

Ostatni raz u fryzjera byłam na samym początku stycznia. 12 godzin później ruszałam na porodówkę i pomna tego, że później to długo nie pójdę chciałam obciąć włosy.

  • Jeszcze? Może już?dopytywał się młody adept sztuki fryzjerskiej.
  • Jeszcze tniemy. I grzywkę tak do połowy czoła.
  • Na pewno?
  • Na pewno. Proszę się nie bać i ciąć. I szybko, żebym tu panu nie urodziła.
Pełen obaw posłusznie ostrzygł… Rzeczywiście było ciut za krótko, ale za to teraz jest prawie idealnie. Wyszło dobrze, bo wyprawa do fryzjera leży na razie w sferze marzeń (za długo by mnie nie było), a akurat rusza życie towarzyskie, a włosy nie są złe. Trochę przeszkadzają mi za długie boki, więc noszę opaski.
Część to jakieś kawałki materiału, część wygrzebałam z domowych zakamarków (tak jak ta niebieska, która ma na dolnym obrazku Lily), a kilka dokupiłam. Bo oczywiste, że dziewczyny również chodzą teraz w opaskach, więc potrzebowałyśmy ich więcej ;))

  • Opaska Allegro
  • Kurtka Zara
  • Biała bluzka Marks&Spencer
  • Spodnie Camieue
  • Naszyjnik sklep z craftem w hiszpańskiej Maladze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s